Chiny 2017

Polecieliśmy do Chin, żeby na własne oczy zobaczyć co też się dzieje w komunistycznym mocarstwie, którego gospodarka wydaje się zupełnie kapitalistyczna, gdzie ogromna część przemysłu jest w rękach milionerów i miliarderów, i które zawojowuje świat swoimi wyrobami od skarpetek do najbardziej skomplikowanej elektroniki. Po zobaczeniu musimy przyznać, że rozumiemy jeszcze mniej niż przedtem. Wyrośliśmy przekonywani, że socjalizm-komunizm to dykatura proletariatu. A tu jak na dłoni widać, że komunizm to po prostu dyktatura już bez żadnych przesłanek ideologicznych. A Chińczycy, ludzie w większości na tyle potulni i zgodni, ze sobie tę dyktature chwalą i cieszą się z niesłychanie dynamicznego rozwoju gospodarczego. Choć problemów mają co niemiara. Jednym z głównych są emerytury - po osiągnięciu 60 lat obowiązkowe, ale też całkiem małe, bo polityka 1 dziecko w rodzinie (teraz juz zmnieniona na 2 dzieci w rodzinie) zrobiła swoje. Dziadków i babć dużo, a pracujących mało. Emerytury sa z budżetu. Nie ma funduszów emerytalnych. Co więcej, ci pracujący jedynacy(czki) maja obowiązek wspomagania starych rodziców gdy ich emerytury są niewystarczające. Różnice społeczne są więc duże i jeszcze się powiększają.

Jednak żadne problemy nie przeszkodziły nam w zwiedzaniu i oglądaniu rzeczy wspaniałych. Byliśmy w grupie 40 osób, dla której wszystko było zorganizowane - hotele, przejazdy, przeloty, śniadania, większość pozostałych posiłków i wszystkie wejscia na wystawy, muzea, punkty i wieżę widokową, różne spektakle i wizyty w warsztatach jubilerskich, jedwabniczych, itp. Mapka pokazuje wszystkie miasta, które zobaczyliśmy i 2 przeloty oznaczone czerwonymi kropkami. Przejazdów autobusowych nie zaznaczamy, bo to byłaby za duża gmatwanina. Zdjęcia sa ustawione chronologicznie i pokazują naszą wędrówkę. Z wyjątkiem Hong Kongu zdjęciom nie towarzyszą żadne mapki pokazujące fotografowane miejsca. Po włączeniu mój aparat za każdym razem wyświetlał "Funkcja GPS w tym rejonie jest niedostępna". Oczywiście rozpoznawał ten rejon za pomocą funkcji GPS, ale nie miał dostępu do oficjalnych chińskich informacji geograficznych, a użycie innych na terenie Chin jest nielegalne. Przy tym okazało się, że nie tylko mapy Google są niedostępne przez chiński internet, ale takze Google wogóle jest niedostępny. W zamian można użyć Baidu - dostępny po chińsku i po angielsku.

Smog w Pekinie i Szanghaju sprawił, że niektóre zdjęcia nie są zbyt ostre.


Każda miniaturka poniżej jest linkiem do zdjęcia wraz jego nazwą, datą, podpisem (jeśli został sporządzony), umiejscowieniem i niewielką mapką okolicy, gdzie zdjęcie zostało zrobione (jeśli współrzędne geograficzne są dostępne). Kliknięcie miniaturki otwiera nowe okno lub zakładkę przeglądarki z linkami nawigacyjnymi — previous i next — umożliwiającymi przegląd zdjęć w przód i w tył. Jest tam rownież link START rozpoczynający automatyczny przegląd zdjęć, przy czym szybkość przeglądania można regulować za pomocą linków FASTER i SLOWER. STOP przerywa przegląd automatyczny i przywraca linki previous i next. Niektóre podpisy zawierają także link VIDEO. Jego kliknięcie sprawia, że wyświetlony zostanie filmik pokazujący daną scenę.
Powered by Photo-and-Map-Show
000webhost logo